- gdyby Hitler wygrał, to niech mi powiedzą współbracia Polacy-katolicy, jak dałoby się pogodzić etykę hitleryzmu z etyką Kościoła? Dajcie sobie spokój, koledzy prawacy z tą mimowolną apologią hitleryzmu. Chyba że sądzicie, jak red. Ziemkiewicz, że nie warto umierać za "abstrakcyjne wartości".
Ponoć niedwuznacznie miał proponować udział w eskapadzie także Ewie, na której odejście Hitler wyraziłby zgodę. Wkrótce został odnaleziony w swoim mieszkaniu w stanie mocno wskazującym, w cywilnym odzieniu, a raczej bez, w niedwuznacznej sytuacji z pięknością, która ulotniła się tak eterycznie, że do dziś nie wiadomo kim była.
bbDDVcO. III Rzesza nie była wcale skazana na klęskę. Jej porażka była skutkiem fatalnych błędów popełnionych przez Adolfa Hitlera. Czy Adolf Hitler mógł wygrać II wojnę światową? To pytanie, które od ponad 70 lat zadają sobie badacze, publicyści i miłośnicy historii. Kwestia ta wywołuje namiętne spory i polemiki, elektryzuje opinię publiczną w wielu krajach świata. A wreszcie zapładnia wyobraźnię pisarzy, filmowców i innych specjalistów od political fiction. Wystarczy wspomnieć wybitną powieść amerykańskiego pisarza Philipa Dicka „Człowiek z Wysokiego Zamku” (1962), która rozgrywa się w powojennych Stanach Zjednoczonych podzielonych na niemiecką i japońską strefę okupacyjną. Światem rządzą państwa Osi, a Amerykanie zostali sprowadzeni do roli niewolników usługujących niemieckim i japońskim panom. Cały artykuł dostępny jest w 51/2017 wydaniutygodnika Do Rzeczy. © ℗ Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy. Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Koleje wysokich prędkości nie są nowym pomysłem. Projekt połączenia europejskich miast szybkimi pociągami powstał już w latach 30. w III Rzeszy. Breitspurbahn wyróżniał się nie tylko szybkością - rozstaw szyn miał wynosić aż 3 by było, gdyby Hitler wygrał wojnę?Co by było, gdyby Niemcy wygrały II wojnę światową? Władze III Rzeszy snuły plany na przyszłość, przymierzając się do realizacji projektu Germania. Był to plan gigantycznej przebudowy Berlina, za sprawą której w miejscu dotychczasowej stolicy Niemiec miała powstać stolica nowego świata - Welthauptstadt przygotowany przez ulubionego architekta Adolfa Hitlera, Alberta Speera, zakładał wyburzenie całych dzielnic Berlina i wzniesienie w ich miejscu zabudowań, godnych – zdaniem nazistów – stolicy nowego centrum nowego Berlina miał znaleźć się 5-kilometrowy plac defiladowy, gigantyczny łuk triumfalny, a także Hala Ludowa, która – gdyby powstała – byłaby największym budynkiem świata, mieszczącym pod swoją 290-metrową kopułą 180 tys. ludzi. Realizację projektu rozpoczęto na krótko przed drugą wojną światową od postawienia pierwszego z planowanych budynków – gmachu nowej Kancelarii Rzeszy z fasadą o długości 421 zdjęć: © Wikimedia Commons CC BYKomunikacyjny krwiobieg III RzeszyJak przystało na stolicę imperium, przebudowany Berlin miał być również centrum komunikacyjnym. To właśnie do niego, niczym do starożytnego Rzymu, miały wieść główne szlaki, w tym również linie niezwykłej, gigantycznej kolei o nazwie przyświecająca Hitlerowi w tej kwestii nawiązywała do imperium brytyjskiego i statków, zapewniających sprawną komunikację pomiędzy jego odległymi zakątkami. Nazistowskie Niemcy, po wygranej wojnie, miały zostać takim właśnie imperium – tyle że nie morskim, a wstępnych, tworzonych od 1936 roku założeń, nowe koleje miały korzystać z torów o 4-metrowym rozstawie szyn (dla porównania – standardowy rozstaw szyn stosowany w większości państw europejskich, w tym również w Polsce, to 1,435 m, a "szerokie" tory, stosowane w Rosji, to 1,524 m). W miarę konkretyzowania planów, zmniejszono rozstaw, ograniczając go do 3 plany zakładały również prawdziwie transkontynentalny rozmach, z linią wiodącą do Władywostoku i Indii, jednak około 1943 roku urealniono projekt, przewidując połączenie przede wszystkim najważniejszych, europejskich zdjęć: © Wikimedia Commons CC BYBreitspurbahn: miasto na torachPo torach z 3-metrowym rozstawem szyn miały kursować pociągi o długości co najmniej 500 metrów. Zaplanowano dla nich kilkadziesiąt różnych lokomotyw - największa z nich miała mieć ponad 120 m długości, 52 osie i moc 40 tys. KMStandardowe wagony miały mieć 42 metry długości, 6 szerokości i 7 metrów wysokości, a ich wyposażenie zależało od funkcji. Warte wspomnienia są luksusowe wagony dla 48 podróżnych, będące w praktyce czymś w rodzaju dobrego hotelu. Wagony najniższej, 3. klasy miały przewozić 460 pasażerów, w wagonie restauracyjnym przewidziano 120 wspomnienia jest przy tym brak wagonów do transportu jeńców czy więźniów – w nowym państwie miały nie być już potrzebne, choć zakładano wagony o obniżonym standardzie dla robotników ze podróży można było urozmaicić wizytą w wagonie kinowym, a pasażerowie pierwszej klasy mieli do dyspozycji także komfortowy wagon widokowy. Zaplanowano także wagony pocztowe czy platformy do przewozu samochodów i różnych innych miały przewozić jednorazowo 2 – 4 tys. pasażerów z prędkością 200 km/h. Dla pociągów towarowych przewidziano niższą, bardziej ekonomiczną prędkość 100 km/ zdjęć: © Wikimedia Commons CC BYNowatorskie pomysłyWarto wspomnieć o dwóch kwestiach, które sytuują ten projekt w kategorii wizjonerskich. Pierwsza z nich jest konstrukcja torów, które nie miały być osadzone na podkładach, ale na wkopanych w ziemię fundamentach – rozwiązanie to, pozwalające na minimalizowanie drgań i wyższy komfort podróży, stosuje się obecnie na niektórych trasach kolei dużych z wizjonerskich pomysłów dotyczył organizacji transportu. Ładunki przewożone Breitspurbahnem miały być umieszczane w standaryzowanych pojemnikach o wielkości, pozwalającej również na transport zwykłą koleją, co przywodzi na myśl stosowane współcześnie koszty projektu sprawiły, że do jego realizacji nigdy nie przystąpiono. Pozostały jedynie plany, opisy i modele. W zestawieniu ze standardowymi miniaturami pociągów dają one obraz tego, jak wielkimi maszynami miały być składy Breitspurbahnu.
Nagłówki mediów z całego świata informują, że mężczyzna nazywający się Adolf Hitler wygrał ostatnie wybory w jednym z regionów Namibii. Imię i nazwisko polityka nie mogą być przypadkowe - od czasów wojny są one kojarzone jedynie z wojennym zbrodniarzem i liderem nazistów i z tego powodu imię całkowicie wyszło po wojnie z użytku. Adolf Hitler z Namibii nic nie może jednak poradzić na to, jak się nazywa... Adolf Hitler Uunona z Namibii podbija w ostatnich dniach światowe media. Mężczyzna o imieniu i nazwisku wzorowanym na niemieckim zbrodniarzu zwyciężył wybory w Oshanie w Namibii. I choć trudno nie postrzegać go przez pryzmat jego nazwiska, on sam zapewnia, że nie ma nic wspólnego ze zbrodniczymi poglądami głoszonymi przez przywódcę III Rzeszy. Piętno jednak pozostaje i można się spodziewać, że Adolf Hitler z Namibii tłumaczył się ze swojego imienia i nazwiska już setki razy... Po zwycięskich wyborach o Adolfie Hitlerze z Namibii dowiedział się jednak cały świat. Jak to się stało, że mężczyzna nosi takie imię i nazwisko i czy nigdy nie pomyślał o tym, by je zmienić? Namibia: Adolf Hitler Uunona wygrał wybory Adolf Hitler Uunona należy do najważniejszej partii w Namibii, Organizacji Ludu Afryki Południowo-Zachodniej. Polityk zdobył 85% głosów w okręgu wyborczym, w którym nadal istnieje spora społeczność niemieckojęzyczna, a wiele ulic nadal nosi nazwy poświęcone niemieckim politykom, czego przykładem jest zdjęcie powyżej. Adolf Hitler z Namibii zapewnia jednak, że "nie ma nic wspólnego" z poglądami zbrodniarza. Czy nie chciał zmienić nazwiska? Adolf przyznał, że jego żona nazywa go po imieniu i jego zdaniem jest już "za późno", by je zmieniać. Mój ojciec nazwał mnie po tym człowieku. Prawdopodobnie nie rozumiał, za czym opowiadał się Adolf Hitler. Jako dziecko postrzegałem to jako całkowicie normalne imię. Dopiero gdy dorosłem, zrozumiałem, że ten człowiek chciał podbić cały świat. Fakt, że mam to imię, nie oznacza, że chcę podbić Oshanę. To nie znaczy, że dążę do dominacji nad światem. - powiedział w rozmowie z niemieckim magazynem Bild. Adolf Hitler z Namibii urodził się w 1954, czyli 9 lat po śmierci dyktatora. Na listach wyborczych znalazł się jako "Adolf H.". Podziwiacie go, że mimo takiego nazwiska zdecydował się na karierę polityczną?